
Kornél Mundruczó
Kata Wéber / Kornél Mundruczó
20 września 2012
2 godz. 15 min (bez przerwy)
W spektaklu używane są światła stroboskopowe i występują sceny nagości.
O spektaklu
Sylwestrowy wieczór. W niepokojącej scenerii hali przemysłowej przerobionej na prywatny szpital gdzieś na uboczu Warszawy zbierają się obce sobie rodziny. Wspólnie pożegnają nie tylko stary rok – ale też swoich bliskich, dla których będzie to ostatni dzień życia.
Przesympatyczna pielęgniarka Marta przygotowuje w fiolkach śmiertelny środek Nembutal. Doktor Piotr drukuje potrzebne do dokonania procedury zaświadczenia. Właściciel kliniki, Ryszard, umila ostatnie chwile pacjentów puszczając z kompaktu operetkę „Zemsta Nietoperza” (choć niektórzy pewnie woleliby słuchać przy tym motywu ze „Star Wars”).
Kornél Mundruczó wraz z zespołem TR Warszawa realizuje klasyczną operę buffo. Sięgając po utwór, który powstał równolegle z ogłoszeniem przez Nietzschego śmierci Boga, węgierski reżyser podejmuje temat “śmierci bez Boga” i zadaje nieśmiertelne pytanie: Kto decyduje o naszym życiu? Kto decyduje o naszym cierpieniu? Kto akceptuje nasz wybór? I czy w ogóle mamy jakiś wybór?
Twórcy i twórczynie
reżyser: Kornél Mundruczó
scenariusz: Kata Wéber / Kornél Mundruczó
przekład: Jolanta Jarmołowicz
scenografia i kostiumy: Márton Ágh
muzyka: János Szemenyei
dramaturg: Gábor Thury
światło i video: Kornél Mundruczó
-
W spektaklu wykorzystano:
fragmenty utworu „Zemsty nietoperza” w przekładzie Juliana Tuwima.
Prawa autorskie tłumaczki Jolanty Jarmołowicz do sztuki “Nietoperz” reprezentuje Agencja Dramatu i Teatru ADiT.

Galeria





















Recenzje
- “Powiedzieć, że spektakl Mundruczó jest doskonały, to nic nie powiedzieć. To nieustanny taniec na ostrzu noża, piruet nad brzegiem przepaści, wyścig na granicy powagi i kompromitacji. Aktorzy zaskakują wszechstronnością, płynnie przechodzą od gry realistycznej do sztucznej, operetkowej konwencji. Nastrój zmieniają jak za naciśnięciem guzika na pilocie, doprowadzając publiczność do całkowitej konfuzji. Mają w sobie żartobliwą powagę i poważny żart.”Roman Pawłowski, Gazeta Wyborcza
- “Mundruczó dokonuje rzeczy niezwykłej. Rozpętując muzyczno-teatralny żywioł, sprawia, że śmierć przegląda się w idiotycznej operetce. (…) Można pochłaniać Nietoperza jak perwersyjną grę, naznaczoną straszliwym piętnem rozrywkę. Ale tak się udaje niedługo. Potem przychodzą myśli: a może Kornél Mundruczó otworzył szczelnie dotąd zaryglowane w polskim teatrze drzwi do poważnych tematów, o których można mówić z dystansem, w atrakcyjnej formie, a jednocześnie serio?”Jacek Wakar, Wprost







